Pamiętacie meble szkolne?

Truizmem jest stwierdzenie, że wszystkie meble powinny być ładne, wykonane z wysokiej jakości surowców oraz trwałe. Istnieja miejsca, gdzie szczególnie wymaga się by ostatnia wymieniona przeze mnie cecha była zachowana. Są to wszelkiego typu miejsca, gdzie meble udostępniane są szerokiemu gronu obcych osób. Na przykład zakładowe lub uczniowskie szatnie, a w nich meble szkolne. O ile w firmowych szatniach użytkownikami są osoby dorosłe, których poszanowanie mienia jest dość wysokie, to meble szkolne narażone są na bardzo beztroskie ich traktowanie.

Beztroskie, to takie lżejsze wyrażenie bezmyślności lub wręcz wandalizmu, które cechuje część młodzieży. Dawniej, czyli kilkadziesiąt lat temu, królowały sprzęty, wykonywane wyłącznie z drewna, surowca wówczas dużo tańszego od metalowych blach. Robocizna była też tania, więc nie wpływała na wysokość cen. Ale od tego czasu sytuacja się odwróciła. Taniej jest wyprodukować meble metalowe, niż tradycyjne drewniane. Zwłaszcza jeżeli taki sprzęt ma być wstawiany do pomieszczeń socjalnych lub biurowych. Meble szkolne podlegają specjalnemu traktowaniu w procesie produkcyjnym, ze względu na użytkowników. Oprócz trwałości, muszą odpowiadać surowym normom sanitarnym, aby w czasie eksploatacji nie dochodziło do zatruć, spowodowanych wydzielaniem się toksycznych oparów, zawartych w niektórych lakierach. W tym miejscu nie sposób nie powiedzieć kilku słów o innych meblach szkolnych, będących wyposażeniem sal wykładowych.

Do nich należą krzesełka i pulpity, traktowane i wykonywane jako oddzielny mebel, a w niektórych placówkach oświatowych, zwłaszcza tych starszych oraz tych gdzie uczą się jedynie młodsze roczniki, jako zintegrowany mebel, nazywany starą nazwą – ławki szkolne. W przypadku tego typu sprzętu, bardzo ważną sprawą jest (oprócz nietoksyczności materiałów) ergonomia. Wygoda siedzenia, pisania na pulpitach oraz przemyślane i dostosowane do potrzeb rozmieszczenie schowków i półek, sprawia, iż dzieci mogą bardziej skoncentrować się na przekazywanej im wiedzy przez nauczycieli, a mniej na dostosowywaniu pozycji i szukaniu zeszytów lub podręczników schowanych w niewygodnych miejscach. Na szczęście, większość producentów przekonała się do zatrudnienia specjalistów w dziedzinie ergonomii, na równi z designerami. Po części jest to wymuszony sukces, uzyskany dzięki dużej konkurencji panującej na rynku wytwórców mebli przeznaczonych nie tylko dla placówek szkolnych, ale dla całego segmentu sprzętu użytkowego.