Pachnąca szafa to nie fanaberia!

Czy zastanawialiście się kiedyś czym pachniały szafy naszych babek?  I jak to się działo, że wyciągnięta z babcinej szafy pościel pachniała świeżością i wiatrem na którym się suszyła? Najczęściej do szaf wkładano kawałki pachnącego mydła, woreczki z ziołami lub buteleczki po perfumach. Aby pozbyć się ze starych szaf zapachu stęchlizny wkładano gorące mleko, które stygnąc wchłaniało nieprzyjemne zapachy.

Do tak przygotowanej szafy wkładało się następnie goździki, ziele angielskie, liście laurowe, miętę lub inne mocno pachnące zioła, tak by ich aromat wypełnił całą przestrzeń. Oczywiście, z  babciną szafą kojarzy się również zapach naftaliny, która chroniła długo przechowywane ubrania (np. zimowe) przed atakiem moli. Zapach naftaliny do przyjemnych nie należy, dlatego co bardziej zapobiegliwe gospodynie zastępowały ją zielem zwanym bagno, igłami sosnowymi, kasztanami, lawendą, melisą  lub skórkami z cytryny.  Pakowano je w woreczki lub zawieszano pęki ziół pomiędzy ubraniami. Dziś ładny zapach ubrań zapewniają nam płyny do płukania.  Trwałość ich zapachu jest różna, warto więc zaopatrzyć swoją szafę w dodatkowe źródło miłego aromatu. 

Pomogą w tym zapachowe saszetki –  gotowe mieszanki ziół i owoców zamknięte w papierowych torebeczkach lub
własnoręcznie wykonane kompozycje wsypane do niewielkich płóciennych woreczków.  Można w tym celu użyć kompozycji pot-pourri dostępnych w sklepach.  Woreczkiem warto od czasu do czasu poruszać, aby na nowo uwolnić aromat.  Można również umieścić w szafie zawieszki nasączane olejkami zapachowymi.   Ceramiczne, drewniane  lub tekstylne zawieszki można w ten sposób wielokrotnie regenerować. Trzeba jadnak pamietac, aby olejkiem nie skrapiać ubrań, ponieważ może zostawić tłusty ślad. Zawieszki wykonywane są z porowatych materiałów, które olejek odprowadzają w głąb, dzięki czemu pobrudzenie ubrań nam nie grozi.

Hitem są pachnące wieszaki. Są one nie tylko praktyczne, ale także bardzo ładne. Miękko wyściełane, obszyte lnianą lub bawełnianą tkaniną doskonale sprawdzą się  jako ekskluzywny prezent. Zapachy do wyboru: cytrusowe, kwiatowe, ziołowe, zielona herbata. Kupując kilka pachnących wieszaków trzeba pamiętać, aby w jednej szafie umieszczać tylko jeden rodzaj zapachu. Trwałość zapachu wieszaków to około roku. Kiedy ich zapach zaniknie można je skropić ulubionymi perfumami.

Related Post

Podstawowe pytania przed przystąpieniem do budowy   Prawie każdy z nas, w toku budowy domu zdaje sobie sprawę, jak niezwykle istotna oraz ważna jest odpowiednia izolacja termiczna ścian. Ale dużo osób, w tym również budowlańców zapomina o jednym. Iż również niesłychanie istotne jest prawidłowe ocie...
Dlaczego należy mieć instalacje odgromowe? Latem bardzo często towarzyszą nam wyładowania atmosferyczne. Wiele słyszymy o tym, aby w trakcie burzy nie chronić się pod drzewami, czy też nie stać w pustych miejscach. Chcielibyśmy czuć się bezpiecznie, mimo głośnych dźwięków towarzyszących burzy...
Hale magazynowe Firmy handlowe i produkcyjne stykają się z problemem magazynowania swoich towarów, półproduktów. Na początku swojej działalności wspomnianym firmom wystarczy małe zaplecze magazynowe. Takie nazwijmy je mini hale do składowania i magazynowania towarów...
Spawanie TIG – materiały dodatkowe Spawanie metodą TIG jest to wzór łączenia materiałów, w jakim łuk elektryczny wytwarzany jest za sprawą nietopliwej elektrody wolframowej w osłonie gazu obojętnego.     Fundamentalną zaletą tej metody może być to, iż jest uniwersalna, a więc udaje...
Charakterystyka wagi hakowej Złapałem wielką rybę. Nawet jeśli to powiemy i następnie przedstawimy rozpiętością ramion długość i tak nikt nie da nam wiary. Lecz co innego, gdy ją zważymy i zakomunikujemy, że złapaliśmy 5 kg rybę, lub jeszcze lepiej, gdy zważymy ją przy znajomych...
Opis badań geologicznych W minionym tygodniu miałem możliwość robić jedną robotę drugi raz w życiu a wielka ilość doświadczeń z tego wypływających a także ich oryginalność niesłychanie mnie zaskoczył. W związku z tym postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami. Cóż taki...